Na terapii odkryła jednak głębsze rany: perfekcjonizm, samokrytykę i stałe poczucie „robię za mało”. Zrozumienie historii matki — dziewczyny z prowincji, dla której medycyna była biletem do prestiżu — nadało nową perspektywę. „Musiałam oddzielić jej marzenia od swoich. Dla niej lekarz to standing, dla mnie — coś obcego”, — mówi Justyna.
Przez kolejne lata manewrowanie między nimi przypominało chodzenie po polu minowym. Święta dzieliliśmy na dwie równe części, a każde urodziny organizowaliśmy osobno. Byliśmy z Tomkiem wykończeni, ale uznaliśmy, że 10 stan rzeczy nigdy nie ulegnie zmianie.
Nie mieliśmy wyjścia. Tomek zadzwonił do swojej mamy, a ja do swojej. Poprosiliśmy, by przyjechały na miejsce i po prostu przypilnowały tego wszystkiego.
Trudno jej wyobrazić sobie, że w jakiejkolwiek sytuacji mogłaby submitąpić inaczej niż chce tego jej rodzicielka. Uzależniona od matki emocjonalnie, nie może się więc w pełni usamodzielnić.
To był jeden z tych nielicznych wieczorów, że dzieciaki już śpią od twenty.00, a my marzymy tylko o tym, aby walnąć się na sofie z kopytami do góry i mruczeć w bezczynności z lampką wina w ręce. Przykryci kocem ubabranym prawdopodobnie od banana, którego rano jadł nasz roczniak, opowiedzieliśmy sobie, jak nam minął dzień, co nowego zmajstrowali nasi chłopcy, czym nas zaskoczyli a w czym nam dali w kość.
Wszystko zaczęło przybierać nieoczekiwany obrót, kiedy w końcu spełniliśmy nasze największe marzenie i kupiliśmy stary, parterowy dom pod miastem. Budynek wymagał generalnego remontu, a na jego tyłach znajdowała się ogromna, drewniana szopa.
Halinka przyniosła narzędzia po zmarłym mężu, ja kupiłam odpowiednie lakiery i pędzle. Przyjeżdżałyśmy tu w tajemnicy przed wami, żeby zrobić wam niespodziankę na parapetówkę.
kiedys wpadł do nas kolega, wymienic kasety movie.Przez przypadek dlem mu kasetę , gdzie na koncu jakiegoś filmu mialem nagrane porno z żoną.
uparcie twierdził, że nie ma wobec mnie żadnych życzeń. Właściwie wszystko mu we mnie odpowiada. „Całe Twoje szczęście.” – pomyślałam w duchu, ale widziałam po jego wzroku, że czuje jakby niedosyt.
Włamywacze? Bezdomni? Złapałam za ciężki kawałek deski leżący na trawie i na ugiętych nogach podeszłam do drewnianych drzwi. Dźwięki stały się wyraźniejsze. To nie było myszkowanie, to był miarowy dźwięk szurania, a do tego… rozmowa.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach marketingowych i handlowych, w tym otrzymywanie newslettera od "Zasmakuj w życiu"
i wykorzystaj wszystkie możliwości serwisu! Zaloguj się lub zaloguj się kontem: Zaloguj się przez Facebooka Przypomnienie hasła
Łatwiej mi się przed nimi bronić… A moja mama? Pewnie też doceniła zmianę w naszej relacji. Nie musi dźwigać ciążącej odpowiedzialności, nie musi być na życzenie i w kontakcie.
Psycholożka i psychoterapeutka Magdalena Nowak-Strielnikowa przyznaje: „Każdego dnia spotykam kobiety, które mają trudne relacje z matkami. Często pytają: Czy terapia sprawi, że moja matka wreszcie przestanie się wtrącać? Czy będę umiała wyznaczyć jej granice?
Halina miała na sobie robocze spodnie, okulary ochronne i trzymała w dłoniach website niewielką szlifierkę, którą ostrożnie matowiła drewnianą ramę starego, przedwojennego fotela.